Szampon chroniący kolor

Mimo iż mam w teorii wolne, to i tak ostatnio troszkę narzekam na brak czasu. Zawsze jak mam już pisać dla Was notkę to coś mi wypada, coś się dzieje i nigdy tego postu nie mogę napisać. W końcu dzisiaj się powiedziałam sobie, że co by się w około nie działo muszę dokończyć pisanie tej recenzji, bo zabierałam się do niej już kilka razy. Już nawet zdjęcia miałam przygotowane. Ale nie przedłużając, przechodzę do meritum 🙂

Szampon do włosów farbowanych, Pantene Pro-V

 

Opakowanie:

Szampon znajduje się w poręcznej  białej butelce. Znajdują się na niej wszystkie niezbędne informacje, dotyczące składu, działania, itp. Dozownik bez problemu ‚wydaje’ odpowiednią ilość produktu. Zamknięcie jest szczelne. A napisy się nie ścierają z opakowania.

 

Właściwości:

Szampon ma perłowe zabarwienie (słyszałam/czytałam że takie nie nadają się dla osób z przetłuszczającymi się włosami) i słodki, landrynkowy zapach, który nie utrzymuje się na włosach. Jak na kosmetyk napakowany silikonami pieni się pięknie i wystarczy na prawdę mała ilość na umycie całej głowy (ja mam średniej długości włosy).

Co do działania to jest on dedykowany do włosów farbowanych i jego zadaniem jest ochrona koloru, i z takim przeznaczeniem ja go kupiłam. Jak już pewnie zauważyliście farbuję włosy na kolor rudy, dlatego na jego ochronie zależy mi najbardziej, żeby nie stał się zbyt szybko ‚wyprany’ i bez wyrazu. I tutaj muszę przyznać że radzi sobie tak średnio. Na pewno delikatnie przedłuża trwałość tego koloru, ale używałam już lepszych szamponów (np. Head&Shoulders do włosów farbowanych). Mimo to jestem z niego zadowolona, bo bardzo ładnie oczyszcza włosy, nie obciąża ich i nie plącze. Ponadto nie robi im nic złego tj. nie wysusza ani nie podrażnia skóry głowy.

Skład:

 

Informacje ogólne:

Butelka mieści 250ml tego produktu i ja używam go już od około 2 miesięcy i zostało mi jeszcze na 1-2 mycia. Co uważam za na prawdę dobry wynik. Cena tego szamponu w Drogerii Natura to około 11-12 zł. I wydaje mi się, że to bardzo przystępna cena.

Podsumowując:

Mimo iż nie jest najlepszy w dziedzinie ochrony koloru to ja jestem z niego bardzo zadowolona i z całą pewnością do niego jeszcze wrócę.

A Wy używacie szamponów do włosów farbowanych, chroniących kolor? Jakich? Jakie możecie polecić?

xoxo

Ninnette