Sminko Lashes – 3 piękne modele

Szczerze Wam przyznam, że fanką przyklejania sztucznych rzęs na pasku nigdy nie byłam. Przede wszystkim nie umiałam tego robić i zawsze przy tym miałam więcej nerwów niż to warte. A poza tym uważałam, że nie wyglądają one zbyt dobrze. Jeżeli już chciałam uzyskać efekt wow na oku to wybierałam kępki w trzech różnych długościach. Zdanie zmieniłam kiedy poznałam produkty Sminko Lashes.

Sminko Lashes to marka stworzona przez dwie wizażystki – Martę „Zmalowaną” i Magdę Wołosewicz (koniecznie zajrzyjcie na ich Instagramy 😍 ), więc od samego początku spodziewałam się wysokiej jakości. Zdecydowałam się zamówić dwa modele rzęs, które umieszczone zostały w kategorii Everyday, ostatecznie w gratisie dostałam jeszcze jeden model, tym razem z działu Special Day.

Opakowania to kartonowe szufladki, z plastikową wkładką. Bardzo fajne i estetyczne, choć co poniektórzy mogą narzekać, że nie widać przez nie modelu, mnie to jednak nie przeszkadza. Aktualnie widziałam, że kolorystyka uległa zmianie, jednak sama forma niekoniecznie 🙂

Muszę przyznać, że zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia 😀 Rzęsy są niesamowicie mięciutkie i przyjemne w dotyku. Pasek choć czarny jest tak delikatny, że w ogóle go nie czuć. Dodatkowo jest on dość długi, więc będzie pasował nawet do większych oczu. Ja osobiście musiałam je nieco skrócić, ale nie było z tym żadnego problemu.

Rose to bardzo delikatny i naturalny model, który nie ma wyraźnie zaznaczonej najgęstszej części oka. Rzęski ułożone są krzyżowo i nie są zbyt długie, będzie pasował zarówno do makijaży okazjonalnych jak i na co dzień dla fanek klejenia sztucznych rzęs. Mój faworyt <3

Angelina to model zdecydowanie bardziej podkreślający zewnętrzny kącik oka, dla wielbicielek „kociego oka”. Włosie jest nieco dłuższe niż w poprzednim modelu.

Magdallena – najbardziej spektakularny model w dzisiejszym poście. Znacznie podkreśla środkową część oka, dzięki czemu przepięknie je otwiera i powiększa. Pomimo objętości rzęsy są bardzo miękkie i lekkie – nie wyczuwalne na oku. Długość włosia podobna jak w modeli Angelina.

Poniżej wszystkie trzy modele na moim oku.

Rose

Angelina

Magdallena

Wszystkie trzy posiadane przeze mnie modele są na prawdę świetne, zarówno pod względem jakościowym jak i wizualnym. Każdy z nich miałam na oczach już kilka razy więc muszę przyznać, że są też bardzo wytrzymałe i łatwo się je czyści. Niestety rzęsy Sminko Lashes nie należą do najtańszych. Powyższe modele znajdziecie w sklepie online w cenie 60 zł/szt.
Jeżeli jednak szukacie dobrych jakościowo rzęs na swój użytek to jak najbardziej warto i mogę Wam je polecić. Sama mam ochotę na jeszcze kilka modeli 😉

 

Ninnette

  • Ja mam Alice, Rose i Bambi. Właśnie w takiej kolejności lubię je najbardziej. Bardzo podoba mi się ich jakość i to jak wyglądają na oczach 🙂

    • ja właśnie zastanawiam się nad zakupem Bambi, dlaczego znalazł się na końcu Twojej listy? 🙂

      • Bo rzęski lubią się kumulować w „grupkach” nie wiem jak to opisać 😛 a ja lubię płynne rzęsy 😀