Rumiankowe oczyszczanie twarzy z Yves Rocher

Witajcie,

Niestety ostatnio znów troszeczkę zaniedbałam bloga i od razu na wstępie muszę Was uprzedzić, że teraz notki będą się pojawiały po pierwsze nieregularnie, a po drugie z dużo mniejszą częstotliwością niż to było dotychczas podczas mojej ‚normalnej’ aktywności blogowej 😉 Wszystko to zostało spowodowane pojawieniem się małej Kruszynki, która dzisiaj ma już prawie dwa tygodnie i wywróciła nasz świat praktycznie do góry nogami 🙂 Oczywiście w miarę możliwości będę się starać dodawać nowe posty i pisać recenzje, ale na razie jeszcze muszę przyzwyczaić się do nowej sytuacji w domu. Mam nadzieję, że to rozumiecie i nie opuścicie mojego bloga, przez te drobne zastoje 🙂

Dzisiaj natomiast przychodzę do Was z recenzją jednego z kosmetyków, który udało mi się odkryć, dzięki opinii na jego temat jednej z youtuberek – 82Inez. Agnieszka bardzo lubi kosmetyki francuskiej firmy Yves Rocher i o Rumiankowym żelu do mycia twarzy, również wypowiadała się bardzo pochlebnie, dlatego postanowiłam go wypróbować. Z jakim skutkiem? Przekonacie się czytając dalej…

Opakowanie:
Żel zapakowany jest w przezroczystą, wysoką i wąską butelkę. Niestety nie posiada żadnego dozownika, a otwór jest na tyle ogromny, że wydaje zbyt dużą ilość kosmetyku. Dodatkowo końcówkę żelu jest stosunkowo trudno wydobyć, gdyż góra butelki jest ścięta na skos, więc butelka nie stanie ‚na głowie’.
Producent zamieścił wszystkie niezbędne informacje na opakowaniu, w języku polskim, angielskim jak i francuskim.

Właściwości:
Konsystencja produktu jest dość rzadka, ale nie na tyle żeby przelatywała przez palce i uniemożliwiała dokładne umycie twarzy. Nie jest też tępa. Żel nie pieni się zbyt mocno, co dla mnie jest drobnym minusem, ale jestem mu to w stanie wybaczyć 😉

Zapach kosmetyku jest bardzo delikatny. Rzeczywiście rumiankowy, trochę sztuczny, ale absolutnie nie drażniący. Kosmetyk jest bardzo delikatny dla naszej skóry, a także w ogóle nie agresywny dla naszych oczu. Zdarzyło mi się kilka razy zmywać nim tusz z rzęs i ani przez chwilę nie podrażnił mi oczu, nie było nieprzyjemnego uczucia szczypania. Żel doskonale radzi sobie z pozostałościami makijażu, czyli z podkładem, pudrem, itp., ale zdecydowanie nie nadaje się do zmywania makijażu z oczu. Wspomniane zmywanie tuszu nie było tak efektowne jak zmycie go najpierw wacikiem nasączonym płynem do demakijażu, zawsze coś tam na nich pozostawało czarnego. Poza tym kosmetyk ten jest bardzo delikatny, nie podrażnił mojej twarzy, nie wysuszył jej, ani nie wywołał żadnej reakcji alergicznej.

Jeżeli chodzi o wydajność produktu, to niestety znikał on z opakowania stosunkowo szybko, jednak wydaje mi się, że było to spowodowane złym opakowaniem, przez które wylatywało zbyt dużo kosmetyku, który w ostateczności się marnował.

Skład:


Podsumowanie:
Butelka mieści 200 ml produktu i jego cena regularna to 19,90. Muszę przyznać, że jest to dość sporo jak za taką pojemność i kosmetyk, który skończył się w przeciągu kilku tygodni, jednak ja trafiłam na jakąś promocję i udało mi się kupić go kilka złotych taniej 🙂
Na pewno będę wracać do tego produktu, bo bardzo byłam z niego zadowolona i będę polować na jakieś promocje. Bardzo gorąco polecam go wszystkim bez względu na rodzaj cery, bo przy mojej mieszanej sprawdził się idealnie, a do tego był bardzo delikatny, więc i posiadaczki cery skłonnej do podrażnień będą zadowolone.

Używałyście tego żelu?
Jakie inne żele do mycia twarzy polecacie??

xoxo

P.S. Przepraszam za błąd w nazwie firmy na zdjęciach, ale zauważyłam go już po skasowaniu zdjęć ‚roboczych’ i nie miałam możliwości poprawy :/

Ninnette