Promocja w Rossmannie – CO KUPIĆ? – twarz

Jak pewnie już wiecie wielkimi krokami zbliża się coroczna, wiosenna promocja w Rossmannie na kosmetyki kolorowe. Już od kilku sezonów jest ona podzielona na trzy różne etapy. W tym roku zaczynamy od zniżki na produkty do makijażu twarzy czyli podkłady, pudry, korektory, róże, bazy, itp. Z tego powodu przybywam dziś do Was z nieco nietypowym dla mnie postem, bo chciałabym Wam pokazać, doradzić na co warto zwrócić uwagę podczas tej promocji.

Na początek może podkłady. Ostatnio odkryłam na prawdę kilka fajnych propozycji z drogeryjnej półki. Jedne tańsze, drugie droższe jednak uważam, że w cenie o prawie 50% niższej warto skusić się na każdy z nich.

 

  • Match Perfection, Rimmel – świetny, mega trwały podkład o lekko świetlistym wykończeniu, jednak bez grama drobinek o średnim kryciu. Moim zdaniem marka zdecydowanie ulepszyła jego formułę. (cena reg. 38,99)
  • Skin Match Protect Foundation, Astor – mój ulubieniec ostatnich tygodni (TEST – KLIK), krycie ma słabe do średniego, ale wykończenie na twarzy jest wspaniałe; ma nawilżającą formułę ale świetnie sprawdza się przy cerze mieszanej, nie waży się, bardzo długo się utrzymuje, nie wchodzi w zmarszczki, a do tego ma bardzo jasny kolor. (cena reg. 46,99)
  • Fluid kryjący, Bielenda Make-up Academie to moje najświeższe odkrycie (TEST – KLIK), ma dość dobre krycie ale nie robi na twarzy maski, utrzymuje się perfekcyjne nawet przez 11h, nie ściera się, nie waży, nie roluje, jedyne co mam mu do zarzucenia to dość ciemny kolor. (cena reg. 11.99)
  • Rozświetlająca baza Insta Glow, Miss Sporty – kupiłam ją dość przypadkowo kiedyś w Rossmannie i się zakochałam; daje bardzo ładny efekt rozświetlonej cery, ale nie zawiera żadnych drobinek brokatu, wyrównuje koloryt i nie zapycha porów, pięknie wygląda niemalże pod każdym podkładem, a do tego jest tania. (cena reg. 12.99)
Kolejnym działem będą korektory. Tu niestety mam Wam do zaoferowania tylko dwa, ale za to są to na prawdę świetne produkty.
  • Korektor kryjący niedoskonałości, True Match, L’Oreal – o ile z podkładem z tej serii niezbyt się polubiłam o tyle korektor uważam za na prawdę świetny produkt; ma idealnie jasny i żółty odcień, średnie krycie i nie jest zbyt ciężki dla okolicy pod oczami, w moim przypadku jej nie przesusza ani nie obciąża, a do tego ma bardzo dobrą trwałość. (cena reg. 35,99)
  • Perfect Stay Concealer, Astor – lżejszy i jaśniejszy od poprzednika, idealny dla osób które nie borykają się ze zbyt dużymi zasinieniami pod oczami, ma dość słabe krycie, ale przepięknie rozjaśnia i rozświetla. (cena reg. 31,99)
Jako ostatnia i chyba najliczniejsza grupa to produkty suche do twarzy czyli wszelkiego rodzaju pudry, róże, rozświetlacze.
  • Puder Stay Matte, Rimmel w odcieniu transparentnym to must have każdej kosmetyczki. Osobiście zawsze mam przynajmniej jedno opakowanie tego kosmetyku w swoich zbiorach. Świetnie matuje i utrwala makijaż na wiele długich godzin. Nie robi efektu ciastka na twarzy, i świetnie utrzymuje produkty do konturowania na miejscu. Jedyne co mu można zarzucić to dziadowskie opakowanie które szybko się psuje. (cena reg. 26,79)
  • Utrwalający puder sypki, Wibo – kupiłam go kiedyś ze zwykłej blogerskiej ciekawości i przepadłam, matuje i utrwala makijaż niemalże na cały dzień, przy tym produkcie nie potrzebne są żadne poprawki ani bibułki matujące, nie zmienia koloru podkładu i jest dość wydajny, a kosztuje grosze. (cena reg. 12,99)
  • Rozświetlacz Diamond Illuminator, Wibo – jedna z tańszych alternatyw dla słynnej Mary-Lou, bardzo przyjemny w aplikacji, miękki produkt o ciepłej kolorystyce dający przepiękną tafle, nie zawiera w sobie drobinek brokatu. (cena reg. 9,99)
  • Smooth’n Wear Blusher, Wibo to seria przepięknych róży do policzków o jedwabistej formule, bardzo łatwe w aplikacji, stopniowo można budować nasycenie koloru oraz rozcierać. (cena reg. 9,99)
  • Gold & Silver Highlighter to również przystępna cenowo alternatywa dla rozświetlacza marki The Balm. Produkt dostępny w dwóch tonacjach, ciepłej (gold) oraz nieco chłodniejszej, ale absolutnie nie różowej (silver). Podobnie jak produkt z marki Wibo dają piękną taflę na policzku, utrzymując się przy tym cały dzień bez szwanku. (cena reg. 9,29)
Na koniec podsumowując chciałabym przekazać Wam kilka porad dotyczących zakupów podczas promocji.
Po pierwsze i chyba najważniejsze NIE KUPUJCIE CZEGOŚ tylko dlatego ŻE JEST NA PROMOCJI. Postawcie na przemyślane zakupy. Zastanówcie się czy potrzebny Wam kolejny podkład czy korektor, może warto najpierw wykończyć to co już macie w swoich zapasach.
Po drugie NIE KUPUJCIE CZEGOŚ tylko dlatego ŻE WASZA ULUBIONA BLOGERKA TO POLECA. Często jest tak, że ktoś kupuje podkład bo został polecony na blogu czy YT a później okazuje się on totalnym bublem. Pamiętajcie że w zależności od naszych wymagań oraz rodzaju cery u każdego będzie sprawdzało się co innego. Jeżeli wiecie że macie podobną skórę do autorki bloga czy vloga to jest prawdopodobieństwo że to co ona poleca sprawdzi się i u Was. Jeśli jednak blogerka ma cerę trądzikową lub mieszaną, a Wy skrajnie suchą lub naczyniową to nie miejcie pretensji, że to ‚nie działa’ 😉
I ostatnie to NIE OTWIERAJCIE KOSMETYKÓW W DROGERII. To chyba największa zmora promocyjnych zakupów. Dziewczęta i chłopcy, w sklepach są testery i warto z nich korzystać, a nie otwierać pełnowartościowe produkty. Przede wszystkim wprowadzacie w ten sposób do kosmetyków bakterie. Poza tym, kosmetyki zazwyczaj pakowane są tak, że dopiero po otwarciu i dostaniu się do nich tlenu zaczyna „lecieć im” termin przydatności. Po co więc psuć kosmetyki za które płacimy, chyba nikt nie chce kupować używanych kosmetyków w cenie nowych.
To by było na tyle co chciałam Wam przekazać w dzisiejszym poście.
Dajcie koniecznie znać czy wybieracie się na promocję do Rossmanna i jeśli tak to jakie są Wasze drogeryjne must have do makijażu twarzy?

Ninnette