Pielęgnacja włosów średnioporowatych – Maska Winogrona i keratyna, Anwen

O pielęgnacji włosów nie wspominam zbyt często z racji na to iż staram się nie używać zbyt wielu produktów na raz. Często wracam do sprawdzonych kosmetyków. Czasem jednak zdarzy mi się kupić coś nowego do przetestowania. Wcześniej jednak robię porządny „research” czy dany produkt jest godny uwagi. W tym przypadku było nieco inaczej, gdyż jest on stworzony przez jedną z blogerek, pierwszą polską włosomaniaczkę – Anwen

Spośród niewielkiego asortymentu sklepu Anwen i po wykonaniu testu na poznanie porowatości swoich włosów zdecydowałam się na maskę Winogrona i Keratyna, która dedykowana jest włosom średnioporowatym. Nastawiałam się na obłędny zapach winogron, jednak nie czuję w niej nic konkretnego. Zapach jest nieco słodkawy i chemiczny co uważam za spory minus, bo osobiście bardzo lubię kiedy włosy mają przyjemny aromat.

Natomiast opakowanie pozytywnie mnie zaskoczyło. Jest delikatne, proste, a motyw kwiatowy na zakrętce bardzo do mnie przemawia. Słoik jest plastikowy, a więc lekki i nie ma obaw że się stłucze. Pojemność maski to 200g i uważam, że jest mało wydajna. Użyłam jej dokładnie 7 razy i zostało jej na nie więcej niż dwie aplikacje. Mam co prawda długie włosy i trochę produktu muszę na nie nałożyć jednak cena kosmetyku to 39 zł i niespełna 10 użyć to trochę mało.

Konsystencja jest bardzo treściwa, kremowa i może też z tego względu maska nie należy do zbyt ekonomicznych.

Anwen zadbała oczywiście o bardzo przyjemny skład. Nie znajdziemy tu silikonów ani żadnych nieprzyjemnych wypełniaczy, które dają jedynie złudne wrażenie poprawy kondycji włosa. Skład maski opiera się na oleju winogronowym, substancjach nawilżających: gliceryna, aloes i panthenol oraz proteinach: hydrolizowana keratyna oraz jedwab. Dzięki tak bogatemu składu nie jest to produkt do codziennego stosowania. Osobiście używam jej 2 razy w tygodniu, zazwyczaj wypada to co drugie mycie, choć wiele zależy od Waszych włosów.

Jeżeli chodzi o efekty na włosach to muszę przyznać, że pierwsze dwa użycia były totalną porażką. Zawsze nakładam maski na umyte, osuszone ręcznikiem włosy, zawijam w „slimaczka” i czekam. Tak było i tym razem, za pierwszym razem trzymałam maskę ok 3o min, za drugim max 10 min. Włosy obciążone, przyklapnięte, wręcz tłuste u nasady zaraz po myciu. Byłam załamana. Przy trzecim podejściu stwierdziłam, że może zawinę włosy po nałożeniu maski w ręcznik i zapewnię im dodatkową okluzję cieplną. I to był strzał w dziesiątkę! Bez względu na czas jaki maska była na włosach po spłukaniu i wysuszeniu włosy były niesamowicie miękkie, delikatne, błyszczące, lejące niczym po wizycie u fryzjera. Nigdy żadna drogeryjna maska nie dała mi tak fenomenatnych rezultatów.

Podsumowując pomimo niezbyt udanych początków ostatecznie uważam maskę Winogrona i Keratyna jako niekwestionowany HIT w pielęgnacji włosów. I nawet jestem w stanie wybaczyć zbyt szybkie znikanie ze słoiczka 🙂

Po skończonym opakowaniu z pewnością kupię kolejne, aczkolwiek ciekawi mnie również wariant do włosów wysokoporowatych.

Znacie maski Anwen? Jakie są Wasze ulubione produkty do pielęgnacji włosów?

P.S. przy robieniu zamówienia skusiłam się również na książkę „Jak dbać o włosy”, ale jeszcze nie zaczęłam jej czytać 😉

Ninnette

  • Mam zamiar kupić właśnie tą wersję, dzięki za wskazówki co do używania tej maski ;))

  • czyli ciepło dało swoje 🙂 moja siostra używa maski dla włosów wysokoporowatych i jest bardzo zadowolona, a ja jeszcze nie próbowałam 🙂

Zapisz się do newslettera

Zgadzam się na otrzymywanie wiadomości email

FreshMail.pl