Nutcracker Sweet Nude Lipstick Kit MAC Cosmetics

Niedawno w sklepie internetowym oraz salonach stacjonarnych marki MAC Cosmetics pojawiły się świąteczne zestawy. Znajdziemy wśród nich produkty do makijażu twarzy, błyszczyki do ust, a także pędzle. Ja zdecydowałam się na jeden z takich zestawów, który poza świetną zawartością urzekł mnie przepięknym opakowaniem.

macpomadki_2

Wybrałam dla siebie zestaw czterech mini pomadek w ciepłych, karmelowych odcieniach. Zapakowane one zostały w stylowe, małe opakowanie w kolorze fuksji, czerni i fioletu ze złotymi akcentami, inspirowane „Dziadkiem do orzechów”. Ich pojemność jest prawie o połowę mniejsza od standardowej, gdyż znajduje się tu tylko 1,8g produktu. Jednak w przypadku pomadki i tak starczy nam ona na długi czas, a takie mini opakowanie wygląda na prawdę uroczo.

macpomadki_3

W zestawie Sweet Nude znajdziemy trzy pomadki o matowym wykończeniu (Kinda Sexy, Nouvelle Vogue, Wirl) oraz jedną o wykończeniu Cremesheen (Creme Cup), która mi się zdublowała, ale lubię ją na tyle że zużyję obydwa opakowania 🙂

macpomadki_4

Jak na pomadki MAC przystało mają one cudowny, słodki, budyniowy zapach, który z powyższymi kolorami idealnie się komponuje.

Przejdźmy zatem do swatchy poszczególnych odcieni.

macpomadki_8

[Creme Cup] jedyna w zestawie pomadka o wykończeniu Cremesheen, czyli nieco lżejszym, błyszczącym i nie kryjącym w 100%; jasna pomadka w odcieniu nude z brzoskwiniowo – różowymi tonami, w opakowaniu wygląda na ciepłą, jednak na moich ustach przybiera dość chłodny kolor, nie wygląda jednak źle i niezdrowo, nie „wymywa” twarzy 🙂 jak już wspomniałam mój wielki ulubieniec z MACa

macpomadki_9

[Kinda Sexy] matowa, bardzo ciepła pomadka nude, na ustach może wydawać się nieco pomarańczowa, jest idealna na codzień, bardzo ładnie podkreśla usta ale ich nie przerysowuje; w związku z matowym wykończeniem może wydawać się dość sucha na ustach jednak nie podkreśla suchych skórek, jedynie może delikatnie wchodzić w załamania, kiedy nałożymy jej zbyt dużo

macpomadki_7

[Nouvelle Vogue] matowy kolor, którego niestety nie znajdziecie w sprzedaży regularnej, w porównaniu z resztą najchłodniejszy z całego zestawienia, jednak ma w sobie nieco ciepłych tonów. Można by powiedzieć, że to neutralny, lekko brudny róż. Jak wiecie lubuję się w tego typu kolorach, więc zakochana w nim jestem od pierwszego wejrzenia i już żałuję, że nie ma go w pełnowymiarowym opakowaniu.

macpomadki_6

[Whirl] najciemniejszy, a zarazem najbardziej elegancki kolor z zestawu w moim odczuciu. Jest to ciemny, ciepły odcień brązu, z którego delikatnie wybijają się ciepłe czerwowo – pomarańczowe nuty. Niestety może wpływać negatywnie na kolor zębów, sprawiając że będą wydawały się nieco bardziej żółte niż są w rzeczywistości. Jednakże kolor ten nadaje klasy i elegancji kobiecie która go nosi. Ja sama stosunkowo niedawno przekonałam się do tego typu odcieni na ustach.

macpomadki_5

Matowe pomadki z tego zestawu są w pełni kryjące. Mają dość suchą konsystencję i mogą wydawać się ciężkie na ustach, jednak nie podkreślają żadnych niedoskonałości. Nie są to też pomadki zastygające, a więc nie wymagajmy od nich całodziennej trwałości. Bez jedzenia i picia utrzymają się na ustach przez kilka godzin, ale zjadają się od środka, zostawiając po sobie nieestetyczny kontur. Kolor Creme Cup, ze względu na swoje wykończenie, utrzymuje się znacznie krócej, jednak zjada się bardzo równomiernie i nie wymaga dużej precyzji w poprawkach w ciągu dnia.

macpomadki_10

Cały zestaw pomadek w MACu kosztuje 199 zł, co daje niespełna 50 zł za sztukę. Porównując do pełnowymiarowych opakowań (89zł/3g) cena jest jak najbardziej prawidłowa. Nie zapominajmy przy tym, że opakowanie, po za tym, że ładne jest na prawdę solidne i również należy je wliczyć do ceny.

Ja z zestawu jestem bardzo zadowolona. Wszystkie kolory są w 100% „moje” i z wielką przyjemnością będę ich używać.

Dajcie koniecznie znać, czy skusiłyście się na któryś świąteczny zestaw marki MAC Cosmetics?

ninn

 

Ninnette