Niewypały kosmetyczne ostatnich miesięcy

Witajcie,

temat dzisiejszego posta nie należy do najprzyjemniejszych, bo dotyczy kosmetyków, których za żadne skarby świata Wam nie polecę. Jak wiadomo każda firma kosmetyczna ma swoje perełki, ale zdarzają się też buble. Przedstawię Wam dziś 5 kosmetyków i szczerze powiem, że przy co najmniej 2 pozycjach byłam mocno zawiedziona, że produkt nie spełnił moich oczekiwań.

 

  1. Maszynki do golenia, Pure 3 Lady, Bic – kupione na promocji w Naturze okazały się najgorszymi maszynkami na jakie kiedykolwiek trafiłam. Niesamowicie szybko się tępiły, a do tego wywoływały okropne podrażnienie skóry.
  2. Plasterki na zaskórniki – ten ‚wynalazek’ kupiłam w Douglasie, co prawda nie pokładałam w nim głębszych nadziei ale liczyłam na wyciągnięcie choć kilku ‚ czarnych kropeczek’ z mojego nosa. Niestety nie pozbyłam się dzięki nim ani jednego zaskórnika.
  3. Płyn micelarny, Yasumi – produkt z Glossyboxa. Cieszyłam się z jego powodu niezmiernie, bo akurat potrzebowałam miniatury takiego kosmetyku. Jednak coś mnie tchnęło i postanowiłam go w domu wypróbować. Jak się okazało produkt kompletnie nie radzi sobie z demakijażem. Już same cienie na powiece to dla niego za dużo, a co dopiero mówić o jakimś tuszu.
  4. Balsam do włosów, miód i mleko, Joanna z Apteczki Babuni – produkt recenzowałam ostatnio na blogu KLIK.
  5. Essie, To dry for – top coat przyspieszający wysychanie lakieru. Pięknie nabłyszcza i rzeczywiście lakier momentalnie pod nim wysycha. Ale co z tego kiedy już po kilku godzinach od aplikacji mogę zrywać lakier płatami z całego paznokcia.

Więcej na temat każdego z produktów mówię w filmiku:

A Wy na jakie buble natknęłyście się w ostatnim czasie??

xoxo

Ninnette