Moja studniówka cz. 2

Tak jak już pisałam post studniówkowy został podzielony na dwie części. Zauważyłam, że makijaż bardzo się Wam spodobał. Ja cieszę się bardzo, a moja siostra jest szalenie dumna z tego powodu 🙂

Przejdźmy jednak do sedna dzisiejszego postu.

Tak właśnie prezentowała się moja sukienka. Asymetryczna, czarno kremowa. Dosyć skromna, ale na tę okazję odpowiednia. Ja przynajmniej czułam się w niej komfortowo. Kupiona została w CHH Nadarzyn za ok 190zł aczkolwiek nie pamiętam dokładnej ceny niestety Nawet nie narzekałam, że kotylion mi nie pasuje 😉

Moje buty były to zwykłe, czarne czółenka na obcasie 8,5 cm. Kupiłam je za 120 zł prosto od producenta (firma Błażej). Były zaskakująco wygodne. Tak jak mnie wszystkie buty na starcie od razu obcierają, tak te nie. Na baleriny zmieniłam je dopiero około 3.

Torebka to zwykła czarna kopertówka, w którą nie mieści się zbyt wiele 😀 ale to dobrze, bo ja zawsze mam tendencję do zabierania ze sobą dużej ilości nie potrzebnych przedmiotów, a jak mam ograniczone miejsce to biorę tylko to co mi niezbędne.

Kolczyki i wisiorek kupiłam w czwartek przed studniówką 😉 Bo aż do tamtego momentu byłam przekonana, że w moich, mojej mamy, siostry bądź chrzestnej zbiorach biżuterii znajdę coś odpowiedniego. Nawet sobie nie wyobrażanie jaka to była dramaturgia kiedy się okazało, że nic nie pasuje. Ale ten zestawik bardzo mi się podoba i cieszę się, że do mnie trafił 🙂 Kosztował chyba 87 zł.

No i na studniówce zabraknąć nie mogło podwiązki 🙂

Jak Wam się podobał mój look studniówkowy?
Ja byłam bardzo zadowolona. Zabawa była na prawdę świetna i na pewno na długo zapamiętam tę noc 🙂

xoxo
P.S. zdjęcie torebki uzupełnię któregoś dnia, jeżeli będziecie chciały, bo przyznam, że zapomniałam ją obfocić, a chciałam ten post w końcu opublikować 🙂

Ninnette