Lotion do rąk z mleczkiem migdałowym i bambusem Wellness&Beauty

Witajcie,

dziś już nie lakier, ale nadal pozostaniemy w temacie dłoni. Ja generalnie nie mam jako takiego problemu z przesuszającymi się dłońmi, jedyne co mnie trapi to suche skórki przez praktycznie cały rok. A więc krem do rąk używany na co dzień nie musi być jakiś bardzo mocno odżywczy i nawilżający z super składem.
Kilka miesięcy już temu do moich zbiorów kosmetycznych trafił jednak Lotion do rąk z mleczkiem migdałowym i bambusem rossmannowskiej marki własnej Wellness&Beauty. Początkowo rzuciłam go w kąt, bo miałam milion otwartych kremów do rąk i postanowiłam sięgnąć po niego dopiero jak coś wykorzystam 🙂 Tak też zrobiłam, wykorzystałam do cna jeden z tego miliona i otworzyłam kolejny 😀 No i przepadłam…


Opakowanie:
O dziwo nie tubka, a butelka w cieszącym oko designie. Ponadto z pompką – z jednej strony mega plus z drugiej słabo, bo przecież nie wezmę tego ze sobą do torebki. Niestety z dozownikiem mam pewne problemy, gdyż czasami lubi się zaciąć i wystrzelić znienacka kremem gdzieś na dywan albo ścianę. Poza tym działa bez zarzutu.

Właściwości:
No co omówię teraz? No co? No nic innego jak zapach 🙂 Jest przepiękny, delikatny, szykowny, aż chce się siedzieć i wąchać dłonie.
Konsystencja produktu jest dość lekka, świetnie opisuje ją sama nazwa kosmetyku. Nie jest to krem, a właśnie lotion. Bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej, nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Do tego na pewno też przyczynia się ilość kosmetyku jaka wydostaje się przez pompkę. Jest to nie duży kleks, który z pewnością starczy na pokrycie cienką warstwą całych dłoni, ale nie spowoduje lepkości i dyskomfortu. Od razu po nakremowaniu można wrócić do wykonywanych czynności.

W składzie produktu nie dopatrzymy się jakiś ochów i achów ale nie znajdziemy też nic złego. Wiele droższych produktów ma gorsze składy. Pomimo tego nawilżenie jest jak dla mnie na zadowalającym poziomie. Nie odżywia jakoś dogłębnie, ale nie pozwala dłoniom przesuszyć się wciągu dnia. Uwielbiam stosować go po myciu rąk, podczas pracy przy komputerze lub kiedy czuję że moje dłonie są lekko ‚spragnione’.

Kosmetyk jest bardzo wydajny. Używamy go całą rodziną już od ok. 2 miesięcy a zużyte zostało dopiero mniej więcej 1/4 opakowania.

Podsumowując:
Jak wszystkie kosmetyki Wellness&Beauty lotion dostaniemy tylko i wyłącznie w sieci drogerii Rossmann. Za buteleczkę o pojemności 250 ml przyjdzie nam zapłacić niecałe 12 zł.
Dla mnie jest to cudowny produkt do stosowania w ciągu dnia. Na pewno nie zapewni nam ani odżywienia ani mocnego nawilżenia, ale stosowany doraźnie  kilka razy każdego dnia pomoże uchronić nas od problemu przesuszonych dłoni.
Szkoda tylko, że nie można go zabrać ze sobą do torebki 🙁 Rossmann powinien pomyśleć nad jakąś mini wersją w tubce!

Znacie ten produkt i co o nim sądzicie?
Jakich kremów do rąk lubicie używać zimą?

Ninnette

  • Ja lubię takie lotiony jako taki natychmiastowy kompres po myciu rak. Szybkie, lekkie nawilżenie i zaraz można wracać do swoich zajęć. Ale na noc czy przed wyjściem z domu potrzebuję czegoś mocniejszego.

  • Musze przyznac ze jeszcze nic nie miałam z tej firmy 🙂

  • Fajny produkt, jednak kremy do rak to ostatnia rzecz po która siegam 😉