Krótka okularowa historia – deal życia :)

Witajcie,

Dziś przybywam z taką luźną i krótką notką. Jakiś czas temu w ‚internetach’ głośno było o okularach z Biedronki i Pepco. Mnie to jakoś ominęło, a poza tym byłam zadowolona z okularów, które kupiłam kilka lat temu w małym, niesieciowym butiku. Kilka dni temu kiedy wybierałam się na spacer z córką zgarnęłam z półki etui z okularami i wybiegłam z domu. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy ukazał mi się taki widok:

Niestety plastikowa oprawka się połamała a ‚szkiełko’ wypadło. Byłam jednocześnie zła i smutna. Wtedy przypomniałam sobie o bumie na okulary z Pepco i czym prędzej tam pobiegłam. Niestety na stojaku znalazłam same słabej jakości podróbki Ray Banów, to samo było w Biedronce jak i Chińskim Centrum. Zrezygnowała wróciłam do domu i przez kilka dni chodziłam oślepiona słońcem. Dziś moją uwagę przykuł sklep Spinka, w którym nigdy wcześniej, nie wiedzieć czemu nie byłam. Tam znalazłam ogromny stojak z okularami przeciwsłonecznymi. Nie obyło się oczywiście bez Ray Banów z marnego plastiku, ale oprócz nich były klasyczne plastikowe ‚muchy’ oraz okulary a’la aviatorki. I tym razem na te ostatnie padł mój wybór

Ciemne, lekko opalizujące szkła i ciemne cienkie oprawki okazały się tym czego szukałam. Okulary fajnie leżą, nie są zbyt duże ani krzywe, a co najważniejsze kosztowały jedyne 16 zł 🙂 Od razu po zakupie założyłam je na nos i przestało mnie denerwować oślepiające światło 😀

Jak Wam się podobają?
Jakich Wy okularów przeciwsłonecznych używacie? Kupujecie jak ja te w okazyjnej cenie czy stawiacie na droższe z profesjonalnymi filtrami UV?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Ninnette

Zapisz się do newslettera

Zgadzam się na otrzymywanie wiadomości email

FreshMail.pl