Insomnia and Bewitched Pigments by Makeup Geek

Witajcie,

chciałabym opowiedzieć Wam dzisiaj co nie co o  dwóch pigmentach marki Makeup Geek. Trafiły one do mojego kufra niespełna rok temu jednak ciągle nie po drodze mi było ani do zrobienia zdjęć ani do napisania owego posta. W końcu postanowiłam się zmobilizować i poświęcić im ‚chwilkę’.
W moich zbiorach znajdują się dwa odcienie Bewitched – jasny perłowy fiolet oraz Insomnia – typowy kameleon.

Opakowanie:
Niestety w tym przypadku Makeup Geek się nie popisało. Pigmenty znajdują się w plastikowych słoiczkach o pojemności 2 g i wypełnione są niemalże po brzegi. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt że w tych opakowaniach nie ma żadnego sitka i nie ma prostszej rzeczy niż rozsypanie pigmentu. A i nabieranie na pędzelek nie jest najprzyjemniejsze, bo wszystko „wychodzi” bokami. Na plus jest to, że przychodzą one do nas w dodatkowym kartoniku oraz zafoliowane więc nic przynajmniej w transporcie nie powinno się stać.

Właściwości:
Pigmenty nie mają na szczęście żadnego zapachu. Ich konsystencja jest bardzo przyjemna. Są niesamowicie drobno zmielone a ich kolor jest bardzo intensywny. Nie sprawiają praktycznie żadnego problemu podczas aplikacji. Z łatwością przyczepiają się powieki. Nakładane ruchem wklepującym za pomocą pacynki bądź palcem prawie w ogóle się nie osypują. Blendowanie ich również nie stwarza większych problemów. Zarówno Bewitched jak i Insomnia nie tracą na intensywności ani nie tworzą na powiece nieestetycznych plam.

Bewitched to dość jasny perłowy fiolet. Doskonale sprawdza się na powiece solo jak również na bazie z fioletowego eyelinera. Nadaje się do zaznaczenia dolnej lini rzęs jak i do fioletowego smokey eye. Można powiedzieć że jest to odcień bardzo uniwersalny, bo z łatwością da się stopniować intensywność koloru na powiece. Wydaje mi się, że pigment ten świetnie podkreśli zieloną, piwną oraz brązową tęczówkę oka.

Insomnia to odcień trudny do opisania. W zależności od tego jak pada światło widzimy w nim inne kolory. Generalnie bazą jest ciemny, ale bardzo ciepły odcień brązu. Opalizuje on na przeróżne kolory przede wszystkim zieleń, khaki oraz srebro. Solo na powiece wygląda dość niepozornie natomiast nałożony na bazę z czarnego eyelinera nabiera ‚pazura’. Mimo to sprawdza się również jako cień przyciemniający zewnętrzny kącik oka. Moim zdaniem Insomnia dzięki swojej wielowymiarowości sprawdzi się przy wszystkich kolorach tęczówek.

Trwałość tych produktów zaskakuje. Oczywiście na plus. Nałożone na bazę wytrzymują bez szwanku cały dzień lub noc. Nie tracą na swojej intensywności, nie osypują się ani nie rozmazują.
Warto również wspomnieć, że produkty marki Makeup Geek są niesamowicie wydajne. Używam ich niespełna rok, na sobie oraz na swoich klientkach i w ogóle nie widzę aby ubywało ich z opakowania.

Podsumowanie:
Jak już wspomniałam opakowania mieszczą 2g produktu (na opakowaniu napisana jest pojemność 1,4 natomiast dzięki temu że produkt wypełnia słoik po brzegi jego gramatura jest większa) i kosztują $6,99. Niestety nie są one dostępne nigdzie stacjonarnie w Polsce. Jedyną drogą do ich posiadania jest sklep online Makeup Geek, który oczywiście realizuje wysyłkę do Polski, tylko trzeba się liczyć również z kosztami wysyłki. Warto jednak umówić się np z siostrą, mamą, przyjaciółką na wspólny zakup i podzielić taki pigment na pół. Przy domowym użytku gwarantuję, że starczy on Wam na lata 🙂

Insomnia
Bewitched

Macie pigmenty marki Makeup Geek, jak one u Was się sprawdziły?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Na koniec linki do dwóch makijaży z wykorzystaniem wyżej wymienionych pigmentów 🙂

Insomnia w akcji 🙂

Bewitched w akcji 🙂
P.S. z tego co się orientuję Insomnia ma swój odpowiednik w MAC pod nazwą ‚Blue Brown’ oraz w Inglot pod numerkiem 85 🙂

Ninnette