Biała czekolada bez kalorii – Blanc Fusion, Zoeva

Zawsze przed zakupem nowej palety cieni szukam jej swatchy w internecie. Dlatego staram się by tego typu postów nie brakowało na moim blogu. Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z moim zdaniem piękniejszych palet jeżeli chodzi o cienie. Tak wspaniałej kompozycji kolorystycznej oraz wysokiej jakości cieni jednocześnie próżno szukać pośród innych firm.

Mowa tutaj o palecie Blanc Fusion marki Zoeva i o ile opakowanie średnio przypada mi do gustu o tyle jego zawartość jest oszałamiająca!

Zacznijmy jednak od początku czyli wspomnianym już opakowaniu. Zoeva swoje cienie pakuje w kartonowe palety i kompletnie tego nie mogę zrozumieć. O ile design – wzory, kolorystyka są dopasowane do nazwy i tego co znajduje się w środku o tyle sama forma jest dla mnie na nie. Przede wszystkim mam wrażenie, że jest to totalnie nie trwała paleta i łatwo będzie ją zniszczyć, czy to podczas codziennego makijażu czy to podczas wożenia w kufrze, w przypadku wizażystek. Co za tym idzie, cienie nie są dostatecznie dobrze chronione przed wypadkiem, a szkoda by było stracić takie „pięknotki” 🙂 Kolejnym argumentem na nie dla opakowania jest fakt, że brudzi się niemiłosiernie, szczególnie w okolicy ciemnych cieni i ciężko jest to domyć i doprowadzić tą paletę do eleganckiego wyglądu. Na sam koniec brak lusterka i o ile jestem w stanie zrozumieć, że jego obecność podniosłaby cenę palety i w sumie jestem w stanie wybaczyć ten brak o tyle czasami, w szczególności podczas podróży byłoby ono przydatne.

Dość jednak tego narzekania! Czas przejść do przyjemniejszych rzeczy, czyli zawartości palety. Jak na Zoevę przystało w środku znajduje się 10 okrągłych cieni, każdy po 1,5g. Stosunkowo łatwo wyjąć je z palety gdybyście chciały przełożyć je do jakiejś innej zbiorczej (jak np. Z Palette).

Tym razem został zastosowany równy podział – 5 kolorów całkowicie matowych i 5 przepięknie połyskujących.

Nietypowo bo zaczniemy od dolnego rzędu, czyli kolorów o wykończeniu matowym.

Travel Inspired bardzo jasny, cielisty cień o lekko ciepłym zabarwieniu, nie wpada jednak w brzoskwinię, typowy beż; idealny pod łuk brwiowy i do zagruntowania powieki; kolor niesamowicie uniwersalny i myślę, że będzie w użyciu przy każdym makijażu

Joy in a Box bardzo jasny brzoskwiniowy odcień beżu, bardzo zbliżony do koloru skóry

Conched średni karmelowy brąz o lekko chłodnym zabarwieniu

Question of a Taste jasny, karmelowy brąz, zdecydowanie cieplejszy od poprzednika, totalnie nieoczywisty i świetnie będzie ocieplał górną granicę makijażu i nieco zmieniał jego charakter, moim zdaniem jeden z piękniejszych cieni

Last Bite ciemny, chłodny brąz, cieszę się, że w palecie nie ma czarnego koloru, bo kompletnie by tu nie pasował, a ten brąz świetnie będzie dopełniał niemalże każdy makijaż wykonany cieniami z tej paletki

Górny rząd to cienie połyskujące, zarówno perłowe jak i metaliczne.

Noble bardzo jasny, niemalże biały, perłowy kolor, który przepięknie opalizuje na ciepły, złoty odcień

Single Origin jasny, chłodny odcień złota o perłowym wykończeniu; osobiście podoba mi się najmniej z całego zestawienia

Vision of Gold jasny odcień bardzo żółtego złota, wykończenie tego cienia nie jest do końca jednoznaczne, bo trochę widać w nim perły, trochę satyny, nie mniej jednak bardzo ładny cień, który świetnie będzie nadawał się jako akcent kolorystyczny, lub nakładany na mokro dla zintensyfikowania efektu na powiece

Late Bloomer jasny, pomarańczowo – miedziany kolor o metalicznym wykończeniu

Sweetness Lingers średni, nieco chłodniejszy brąz, również o wykończeniu metalicznym

Wszystkie dziesięć cieni ma cudowną masełkową konsystencję i oszałamiającą pigmentację, co z resztą widoczne jest na powyższych swatchach. Nakładane na powiekę wspaniale przyklejają się do skóry i praktycznie w ogóle nie osypują, co znacznie ułatwia pracę z nimi. Pięknie się ze sobą łączą i blendują, nie tworząc jednolitej, nieestetycznej plamy. No po prostu cud miód <3

Blanc Fusion możecie kupić w MintiShop za cenę 89,90 zł (KLIK).

Na dziś to by było na tyle. Mam w zanadrzu jeszcze siostrę tej palety czyli Caramel Melange i myślę, że na dniach pojawi się wpis i o niej.

Dajcie znać czy lubicie palety marki Zoeva? Jakie są Wasze ulubione?

Ninnette

  • Piękna jest, cieplejsza niż Naturally Yours 😉

    • nie mam co prawda Naturally Yours ale wydaje mi się, że jest cieplejsza no i dodatkowo ma przepiękne metaliczne cienie, których w NY brakuje 🙂

  • Też żółty odcień jest naprawdę intrygujący i nie wiem czy odważyłabym się nałożyć go na oko, ale jednak mimo wszystko robi na mnie duże wrażenie. Poza tym z resztą odcieni na pewno mogłabym się dogadać 🙂

    • ten żółty jest bardzo ciekawy, ale tylko w niewielkiej ilości i w towarzystwie innych kolorów 🙂

  • paletka wygląda super i ma całkiem ciekawe kolory, chociaż nie wiem czy do mojego typu urody by się nadały 🙂 p.s. pięknie tu masz 🙂

    • maty można jeszcze uznać za w miarę neutralne, że do każdego typu urody pasują, jednak te perłowe i metaliczne już trzeba mocno lubić, żeby czuć się w nich dobrze 🙂

      dziękuję bardzo! i zapraszam częściej :*

  • Przepiękne zestawienie kolorów. Po maty na pewno często bym sięgała 🙂

    • Maty z tej palety są świetne zarówno do dziennych jak i wieczorowych makijaży 🙂

Polub na Facebooku!

Zapisz się do newslettera

Zgadzam się na otrzymywanie wiadomości email

FreshMail.pl